11 marca 2015

Dlaczego nie lubię szkoły?

I want to tell a story, about a little man…

Pewna osoba jakiś czas temu prosiła mnie, abym Wam przedstawiła swój pogląd na szkołę i czemu pałam nienawiścią do niej. 

Wbrew pozorom wcale nie boli mnie fakt, że przez następne miesiące będę musiała wstawać o szóstej. Wcale nie przeszkadza mi  to, że znów będę musiała się uczyć. Nie, ja lubię się uczyć i także niemałą frajdę sprawia mi dostawanie dobrych ocen oraz pisanie wypracowań na tematy, które mnie INTERESUJĄ. Lubię także historię, wiedzę o społeczeństwie, oraz język angielski. Dlaczego więc tak nie lubię instytucji zwanej „szkołą”? 



Teraz edukuję się w gimnazjum. Tak w gimnazjum tzw. "Gimbie". Codziennie będę spędzała czas w miejscu rojącym się od otaczających mnie chamów tak bardzo chętnych do tego, aby podłożyć mi nogę. W miejscu, w którym stacjonują nauczyciele dyskryminujący innych uczniów za ich poglądy oraz odmienne zdanie od ich własnego. W miejscu, które i tak ma nas gdzieś, bo ostatecznie i tak jesteśmy tak jedynie kolejnymi cegłami w murze.

Trochę o mnie..

Hey

Pierwszy post... Wypadałoby opowiedzieć trochę o mnie ? 
No to:
Jestem Martyna. 14 lat. Mój krzywy ryj już mogliście zauważyć... Ale co najważniejsze, na pewno nie będę się bawić w blogereczke szafiareczkę. Będę opowiadać o tzw. życiu. Różne porady. Będę tłumaczyć czemu tak jest i tak się dzieje na swój sposób. Będę szczera. Jak zawsze. Trust me taka już jestem i się nie zmienię. Jeszcze... Co mnie skłoniło do zaczęcia prowadzenia bloga? To, iż chciałabym coś robić i dzielić się z kimś swoimi sytuacjami z życia. 

Mam nadzieję, że się to wam spodoba i to co będę robić. Tyle na temat na dzisiaj.


Porady, jak przetrwać w szkole.

Na początku najważniejsza porada.


NIE CHODŹ DO SZKOŁY

Oczywiście nie zawsze, ale jak czujesz, że właśnie dziś będzie kartkówka na którą się nie uczyłeś lub jakiś ważny sprawdzian i nic nie umiesz. Zrób sobie wolne! Oczywiście rodzice na pewno nie pójdą na układ "Nie pójdę do szkoły i będę się uczyć!" więc weź troszkę pieniędzy i idź do jakiejś kawiarni i tam się poucz. Trust me... Lepiej nie iść i nie dostać jedynki niż pójść i ją dostać.

NIE BŁAZNUJ 

Robienie klasowego idioty i tak ci nie pomoże w zdobyciu sympatii od nauczyciela, a klasa pośmieje się i zapomni. Nic ci to nie da.

DUŻO CZYTAJ

Na pewno Ci się to przyda. Czytaj co chcesz, byle, żebyś czytał. Dzięki temu będziesz miał "bogatszą" mowę.

NIE KŁÓĆ SIĘ Z NAUCZYCIELAMI

Bo i tak nie wygrasz. Możesz mieć miliony na koncie, milion mocnych argumentów i perspektywę świetnego życia, a i tak możesz sobie napsuć krwi poprzez konflikty z nauczycielami. Oni zawsze znajdą sposób, żeby Cię udupić. Musisz złapać fakt, że w szkole to oni mają władzę.
Poza tym po co Ci to? Po jaką cholerę masz się z nimi użerać? Nie lepiej się z nimi polubić i żyć w zgodzie?
Wyjdziesz na tym sto razy lepiej.


Zalety bycia samym.

KONIEC WALKI O KOŁDRĘ.

Gdy jesteś sama to ty jesteś panią swojej pierzyny. I żadna upierdliwy/wa facet/dziewczyna Ci jej nie zabierze tylko dlatego, że zmarzła mu/jej pupcia. Kołdra jest twoja i tylko twoja. Niepodległa.

SŁUCHASZ I OGLĄDASZ CZEGO CHCESZ 

Jesteś wolna ponieważ-YOU ARE A SINGLE! Będąc z kimś zazwyczaj musisz iść na jakieś kompromisy w różnych dziedzinach życia. Mając chłopaka/dziewczynę okazuje się, że nie zawsze możesz wspólnie z nim obejrzeć swojej ulubionej komedii lub posłuchać płyty twojego idola. Bo przecież jemy może to się nie podobać.
Na szczęście jeśli jesteś singlem/singielką możesz robić to co ci się żywnie podoba i żadne kompromisy nie wchodzą w grę.
MASZ WIĘCEJ PIENIĘDZY
Jako, że masz partnera musisz wydawać pieniądze na siebie jak i na niego. A gdy idziesz do galerii patrzysz w portfel i zdajesz sobie sprawę, że masz dwa razy więcej pieniędzy ! Czy to nie piękne ? Teraz możesz zaspokoić siebie i tylko siebie.

MOŻESZ PISAĆ TEKSTY O TYM, JAK FAJNIE JEST BYĆ SINGLEM, ABY OSZUKAĆ SAMEGO SIEBIE, ŻE BYCIE SAMEMU JEST LEPSZE OD SPĘDZANIA MIŁYCH CHWIL Z UKOCHANĄ OSOBĄ

Bo w gruncie rzeczy bycie singlem jest do dupy. Tyle w temacie.